#Wolność

Mam wielką przyjemność mogąc podzielić się z Tobą moim pierwszym albumem fotograficznym. Owszem były już projekty ślubne czy prezentowe – jednak ten – jest wyjątkowy.

Zawsze marzyłem o napisaniu i wydaniu książki. Te marzenia po części się spełniły poprzez wydanie czterech książek – gdzie nie pisałem, a redagowałem i przygotowywałem je do druku. Album, który prezentuję, jest w całości mój: treść, forma, projekt. Sprawia mi to ogromną satysfakcję.

Wyjątkowy – bo pierwszy, pierwszy mój własny. Wyjątkowy, czarno-biały reportaż – mimo wielkiej fascynacji kolorem.

Dlaczego #Wolność? Temat, jak zauważysz na zdjęciach, jest bardzo aktualny.

Wycinek rzeczywistości moim okiem.

Album 15x21cm, zawiera 43 czarno-białe fotografie, przedstawiające szeroko rozumiany temat wolności obywatelskiej.

Zdjęcia wykonane w 2017 i 2018 roku.

 

Recenzje albumu:

Uchwycenie chwili bardzo ciekawe i przekonywujące.

Album łapie za serce, dawno nie oglądałam tak refleksyjnych zdjęć

Zdjęcia bezbłędnie, rzetelnie i wiarygodnie oddają ducha i atmosferę wydarzeń. Patrząc na nie czułam się jakbym ponownie realnie w nich uczestniczyła, ponieważ zawarte w albumie fotografie są bardzo sugestywne, przekonujące, zgodne z rzeczywistością.

Album przypadł mi bardzo do gustu, w szczególności kontekst okładki. Początkowo byłem bardzo zaskoczony, bo wyglądała ona jak prawilna okładka książeczki dla prawdziwych Polaków, ale po przeanalizowaniu zawartości zrozumiałem, że to po prostu zabawa formą, pokazując, że prawdziwymi Polakami są również osoby przedstawione w albumie, czyli po tzw. „drugiej stronie barykady – opozycjoniści”.

Album dokumentuje ważne wydarzenia w życiu narodu.

Patrząc na niektóre zdjęcia natychmiast powróciły do mnie wspomnienia z wydarzeń z marca 1968 roku i późniejsze lata przemian społecznych i strajków. To są te same ulice, te same łatwo rozpoznawalne budynki. Wtedy też stały suki milicyjne, barierki metalowe i tyraliery zwartych szeregów Milicji Obywatelskiej – mieli tylko inne umundurowanie i inne bojowe hełmy. Dziś na tych samych ulicach na tym samym bruku staje w takich samych szeregach Policja, betonowe bariery, metalowe zabezpieczenia i policyjne samochody tak samo nazywane sukami. Patrzę na zdjęcia wracają identyczne emocje i uczucie bezsilności. Dla mnie są to bardzo ważne, poruszające fotografie i nieodmiennie przywołują poprzednie tzw. słusznie minione czasy.

Dobry album na złe czasy